Avner Meyrav
Od Avner Meyrav
456 Widoki

Znamy już wyniki! Macron spotka się z Le Pen w drugiej turze wyborów we Francji

 

Pierwsza runda wyborów we Francji zakończyła się, a jej wyniki zostały ogłoszone. Po wyrównanym wyścigu Emmanuel Macron i Marine Le Pen zmierzą się ze sobą w drugiej rundzie wyborów 7 maja 2017 r.  Tych dwoje konkurentów w rundzie finałowej to dwie możliwe przyszłości Francji — każda z nich odmienna z punktu widzenia wpływu na rynek.

Z jednej strony, zwycięstwo Macrona mogłoby przynieść stabilność w Unii Europejskiej i uspokoić niektóre z obaw powstałych we wspólnocie po ostatnim czerwcowym referendum w sprawie Brexitu. Z drugiej strony, jeśli Le Pen wygra, możemy być świadkami początku upadku UE i zacząć ćwiczyć nowe określenie, „Frexit”. Co oferuje każdy z tych kandydatów? Oto prawdopodobne scenariusze dla każdego z nich w przypadku wygranej.

Emmanuel Macron

Macron jest bez wątpienia kandydatem preferowanym przez UE. Z punktu widzenia gospodarki Macron określa siebie jako „skazanego na Europę” — chce zacieśniać stosunki Francji z UE. Ten 39-latek, który wcześniej piastował urząd ministra gospodarki, chce w ramach polityki wewnętrznej zmniejszyć podatki dla przedsiębiorstw, renegocjować 39-godzinny tydzień pracy i zmniejszyć bezrobocie. Stanowisko Macrona w sprawie imigracji jest dość liberalne — jak stwierdził, wierzy w swobodny przepływ obywateli Unii w ramach tej wspólnoty. Sondaże wskazują, że jest on faworytem w drugiej turze, a jego wygrana bez wątpienia odmłodziłaby UE i złagodziła narosłe w niej napięcia.

Marine Le Pen

Ultraprawicowa kandydatka nacjonalistów jest przypuszczalnie najgorszym koszmarem dla UE. Jako że Le Pen opiera swój program na dumie narodowej, polityce antyimigracyjnej i eurosceptycyzmie, jej wygrana wywołałaby wstrząsy w całej Europie i na świecie. Jej program ekonomiczny jest dość rygorystyczny i może przynieść szkody francuskiej gospodarce, jeśli nadal będzie twardo obstawała przy 35-godzinnym tygodniu pracy i wieku emerytalnym równym 60 lat. Twarde stanowisko Le Pen w sprawie imigracji, przejawiające się w przekonywaniu do deportacji wszystkich nielegalnych imigrantów i znacznego ograniczenia legalnej migracji, mogłoby obciążyć gospodarkę Francji. Są też jednak pozytywy — mogłoby nastąpić zacieśnienie relacji pomiędzy Francją a USA, ponieważ Le Pen podziela niektóre poglądy prezydenta Donalda Trumpa.

Niezależnie od tego, kto wygra, 8 maja Francuzi obudzą się w innej rzeczywistości. Czy będzie to Macron, czy Le Pen, wynik będzie miał olbrzymi wpływ zarówno na kraj, jak i na całą UE. Jako że jeden zwycięzca będzie kojarzyć się ze stabilnością w Europie, a drugi ze swoistą rewolucją w ramach UE, pojawi się wiele możliwości, które będą mogły być wykorzystane przez inwestorów w dogodny dla nich sposób.

456 Widoki